Niezbyt tani grid na lampę systemową

Dzisiaj chciałbym zaprezentować sposób na wykonanie własnej roboty grida na lampę systemową. Cóż to takiego ten grid?  Najprościej ujmując jest to coś w rodzaju siatki o pewnej, określonej głębokości, która po nałożeniu na lampę błyskową ogranicza kąt emitowanego światła. Kąt[…]

Kontynuuj czytanie …

Czy chińszczyzna to tandeta? cz. II

Długo nie pisałem, niestety natłok obowiązków zawodowych i rodzinnych skutecznie uziemił moje zapędy. Obiecałem napisać więcej na temat lampy Yongnuo YN-560, w dzisiejszym wpisie postaram się pokrótce pokazać jak lampa sprawuje się w warunkach codziennej pracy.

Kontynuuj czytanie …

Dymu! Więcej dymu!

Poprzedni wpis poświęciłem wykorzystaniu różnych form ognia w fotografii. Jako że bez ognia nie ma dymu (tak mówią :)) to postanowiłem napisać też parę słów o dymie. Temat nieco pokrywa się z jednym z moich wcześniejszych wpisów poświęconym mgle, różnica[…]

Kontynuuj czytanie …

Malowanie światłem cz. 2

W poprzednim wpisie opisywałem sposób na wykonanie nocnej fotografii przy użyciu lampy błyskowej wykorzystanej w nieco niekonwencjonalny sposób. Dzisiaj napiszę o light paintingu z zastosowaniem większej ilości narzędzi świetlnych. Przedstawiam Wam trzy fotografie z wykorzystaniem lampy błyskowej, latarki i „pióra[…]

Kontynuuj czytanie …

Malowanie światłem (błyskowym)

Dzisiaj chciałbym zacząć pisać o lightpaintingu. Nie ukrywam, że jest to jeden z tych rodzajów fotografii, które szczególnie mnie pociągają. Być może dlatego, że zdjęcie powstaje najpierw w mojej głowie, a dopiero potem następuje dobór techniki fotografowania i sprzętu. Sam[…]

Kontynuuj czytanie …

Jam jest fotografista

Każdy fotografujący próbował chyba kiedyś wykonać autoportret. Jego tradycje sięgają czasów średniowiecza kiedy to artysta przestał być traktowany jako rzemieślnik, a jego dzieła stawały się często sposobem na poszukiwanie własnej tożsamości. Właściwie wszyscy wielcy artyści próbowali tego w mniejszym bądź[…]

Kontynuuj czytanie …

Karolina

Na prośbę Karoliny wykonałem kilka zdjęć potrzebnych do jej blogu szafiarskiego. Na zdjęcia wybraliśmy się do krzeszowickiego parku, jedno z ujęć, które tutaj przedstawiam wykonałem w pałacowej wozowni. Mocne, ciepłe, poranne światło wpadało do środka przez małe otwory okienne. Zdecydowałem[…]

Kontynuuj czytanie …